Oglądając tą serię TUF jestem pod wrażeniem umiejętności trenerskich Serry, oczywiście miał też dużo szczęścia a raczej jego zawodnicy. Jednak wszystko dobrze rozplanował i wykonał. Jedno co mnie męczy to fakt, że w finale walczyli obaj zawodnicy z obozu Hughesa… Serra nie wykorzystał szansy i źle rozłożył pary na ćwierć finały. Powinien był ustawić obu wojowników Hughesa przeciwko sobie, a jeśli skończyłoby się wszystko jak w rzeczywistości się skończyły to w finale zobaczylibyśmy Danzinga i Sotiropoulos, w tej walce stawiałbym na tego drugiego.
Oglądając tą serię TUF jestem pod wrażeniem umiejętności trenerskich Serry, oczywiście miał też dużo szczęścia a raczej jego zawodnicy. Jednak wszystko dobrze rozplanował i wykonał. Jedno co mnie męczy to fakt, że w finale walczyli obaj zawodnicy z obozu Hughesa… Serra nie wykorzystał szansy i źle rozłożył pary na ćwierć finały. Powinien był ustawić obu wojowników Hughesa przeciwko sobie, a jeśli skończyłoby się wszystko jak w rzeczywistości się skończyły to w finale zobaczylibyśmy Danzinga i Sotiropoulos, w tej walce stawiałbym na tego drugiego.